4.7 C
Warszawa
środa, 17 kwietnia, 2024

Mówił: „żadnej wojny na Ukrainie nie będzie”. Blamaż internetowego publicysty

Zobacz koniecznie

Internetowi gawędziarze bytujący na pograniczu świata celebrytów i dziennikarstwa znani są z mówienia tego, co im ślina na język przyniesie. Wydawanie radykalnych sądów na temat wojny na Ukrainie okazało się jednak całkowitym blamażem Marcina Roli z telewizji internetowej wRealu24, który jeszcze przed pełnowymiarowym atakiem Rosji ostro wyśmiewał wszystkich ostrzegających przed zagrożeniem. Dziś za swoje słowa przeprasza.

Czym się zajmują? Pierdołami! Wymyślili sobie wojnę na Ukrainie! Banda tłumoków! Jaka wojna na Ukrainie?! Ograł Was Putin jak dzieciaki w piaskownicy, jak dzieci, jak małe dzieciaczki się zabawił Wami. Wojna na Ukrainie… proszę! Nigdy, przenigdy w historii nie było… Przecież wiadomo, jak ruscy prężą muskuły to wiadomo, że nic z tego nie będzie. To jest geopolityka, dzieci w przykrótkich spodenkach – mówił przed wybuchem pełnowymiarowej wojny i rosyjską inwazją na Ukrainę Marcin Rola.

W kolejnym fragmencie nagrania opublikowanego na Twitterze przez profil Antyfoliarz.pl Marcin Rola mówi: żadnej wojny, żeby nie było, na Ukrainie nie będzie. To była ściema dla frajerów, chyba tylko ci nasi się w to dali zrobić.

Następnie Marcin Rola powielił zgodny z linią rosyjskiej propagandy – choć absolutnie nieprawdziwy – pogląd, jakoby Ukraińcy mieli być wychowywani w nienawiści do Polaków. Takiej tezie przeczą chociażby liczne badania opinii publicznej wskazujące, że Polacy są liderem w gronie narodów lubianych przez Ukraińców. Mówił także: Ukrainiec nigdy nie będzie naszym bratem oraz straszył faktem otrzymania przez Ukrainę broni w ramach międzynarodowego wsparcia przygotowującego kraj do odparcia rosyjskiego ataku. W ocenie Marcina Roli ta broń mogłaby zostać… wymierzona w Polskę. Niestety rzeczywistość brutalnie zweryfikowała absurdalne geopolityczne tezy Marcina Roli i nie wiadomo ile spośród tej broni będzie nadawać się do użytku za kilka tygodni – po intensywny czasie jej użytkowania w ramach obrony Ukrainy przez putinowską inwazją, której przecież – jak buńczucznie przekonywał publicysta – miało nie być.

Skoro jedno zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów, to jeden film co najmniej milion.

Źródło: Twitter

Zobacz więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze