16.2 C
Warszawa
wtorek, 27 lutego, 2024

Uwaga na dezinformację w sprawie uchodźców! Policja: wzrost przestępczości w Przemyślu to kłamstwa

Zobacz koniecznie

W mediach elektronicznych i społecznościowych pojawiła się cała masa „informacji” sugerujących wręcz skokowy wzrost przestępczości w okolicach Przemyśla. Siewcy takich „wiadomości” przekonują, że to efekt przyjmowania przez Polskę uchodźców z Ukrainy. Atmosfera już doprowadziła do przemocy: we wtorek wieczorem grupa mężczyzn pobiła obcokrajowców z Indii. Tymczasem funkcjonariusze mówią jednoznacznie: „Policja nie odnotowała zwiększonej ilości przestępstw w związku z sytuacją na granicy”. Uważajmy więc co udostępniamy, byśmy nie stali się pożytecznymi idiotami w rękach Rosji zainteresowanej destabilizacją naszej Ojczyzny!

„W mediach społecznościowych pojawiają się fałszywe informacje, że w Przemyślu i powiatach przygranicznych doszło do poważnych przestępstw kryminalnych: włamań, napaści i zgwałceń. To nieprawda. Policja nie odnotowała zwiększonej ilości przestępstw w związku z sytuacją na granicy. #StopFakeNews” – pisze na Twitterze podparpacka Policja.

Niestety wielu Polaków dało się ponieść emocjom i uwierzyło w rozsiewane w internecie kłamstwa, których natężenie wskazuje, że nie mówimy o przypadku, ale skoordynowanym działaniu najpewniej wynikającym ze złowrogich zamiarów Kremla. To właśnie owa wiara w fake newsy o rzekomym przybywaniu do Przemyśla tysięcy agresywnych mężczyzn z Bliskiego Wschodu ściągnęła w okolice granicy z Ukrainą wiele osób łączonych ze środowiskami kibicowskimi i narodowymi, o czym pisze na Twitterze Dawid Tymoteusz Serafin z Onetu. W odpowiedzi na narastanie napięcia dodatkowe siły porządkowe ściągnąć miała Policja.

Niestety mimo tego nie udało się powstrzymać sterowanej z Moskwy eskalacji napięcia, a we wtorek wieczorem doszło w Przemyślu do pobicia grupy obcokrajowców z Indii. „Wczoraj, przed godz. 20 otrzymaliśmy zgłoszenie o pobiciu w Przemyślu trojga cudzoziemców przez 4 napastników. Jeden z poszkodowanych mężczyzn 30-latek wymagał pomocy lekarskiej, miał uraz ręki. Trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia napastników” – podają służby.

Bartosz Wilk z zespołu prasowego podkarpackiej policji podaje, że ofiary agresji to obywatele Indii. Warto przy tym pamiętać, że przed wybuchem wojny na Ukrainie studiowały tysiące osób z Indii oraz innych krajów (Maroko, Turcja, Nigeria, Chiny, Turkmenistan) i one także uciekają przed agresją Władimira Putina. Z powodu utrudnień logistycznych i zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego nie mają wyboru i muszą przedostawać się do swoich ojczyzn m.in. przez Polskę.

Nie da się też wykluczyć, że w grupie ponad 400 tys. uchodźców, których do tej pory przyjęła Polska i Polacy, znajdzie się kilkunastu niewłaściwie zachowujących się mężczyzn urodzonych poza Ukrainą (np. na Bliskim Wschodzie). Jednak i oni mają prawo – jak każdy człowiek – uciekać przed wojną, zaś walka z ewentualnymi przestępstwami to zadanie dla policji a nie „patroli obywatelskich”, o których utworzenie apelował Grzegorz Braun.

W tym miejscu – ze smutkiem i wstydem – trzeba odnotować, że na całej sytuacji swój polityczny kapitał próbują zbić politycy Konfederacji. Tymczasem taka postawa może w negatywny sposób wpłynąć na wizerunek państwa polskiego w świecie i zostać wykorzystana w propagandzie Władimira Putina.

Z kolei Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych poinformował w środę, że tylko w ciągu ostatnich 24 godzin doszło do 120 tysięcy prób siania dezinformacji w sprawie wojny na Ukrainie! Szczególna intensyfikacja w tej sprawie została dostrzeżona w grupach dotąd zwalczających politykę antypandemiczną oraz szczepienia.

Źródło: rp.pl / Twitter / oko.press

Zobacz więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze