Były poseł usłyszał cztery zarzuty! Tak łatwo się nie wywinie!

 Były poseł nie świecił w ostatnim czasie przykładem. Postawiono mu cztery zarzuty, za które grozi mu nawet kilka lat za kratkami.

Były poseł Artur Z., jeden z liderów środowisk narodowych, usłyszał cztery zarzuty. Został złapany przez funkcjonariuszy na gorącym uczynku. Podejrzany przyznał się do wszystkiego.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wielka zmiana pogody na weekend! Tego meteorolodzy się nie spodziewali

 

Były poseł Artur Z. usłyszał we wtorek w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów cztery zarzuty. Chodziło między innymi o spowodowanie wypadku oraz prowadzenie samochodu wbrew cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami.

 

W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów w charakterze podejrzanego został przesłuchany były poseł Artur Zawisza (zgodził się na podawanie nazwiska), któremu ogłoszone zostały cztery zarzuty m.in. za spowodowanie wypadku oraz prowadzenie samochodu wbrew cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami

 

– poinformowała rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

 

Funkcjonariusze złapali Artura Z. w piątek wieczorem, jak prowadził samochód bez prawa jazdy. Uniemozliwiono mu kontynuowanie jazdy, a prokuratura wniosła zarzuty.

 

 

Nieszczęścia chodzą parami. Odstawiałem samochód do garażu (…) Wczoraj był niefortunny ciąg wydarzeń, którego żałuję

 

– stwierdził polityk.

 

Dodał, że przestrzegał zakazu sądu, jednak „nadmiernie pospieszył się korzystając z auta”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Poważne zagrożenie terrorystyczne w Polsce! ABW zatrzymało obywatela…

 

25 października zeszłego roku Artur Z. doprowadził do wypadku drogowego z rowerzystką. Kobieta odniosła wtedy poważne obrażenia. Ustalono także, że Artur Z. był wtedy nietrzeźwy, więc do 2019 r. sąd zakazał mu prowadzenia pojazdów. Mimo to polityk nadal nie ma prawa jazdy.

 

 

Źródło: fakty. interia.pl / foto zrzut ekranu Youtube.com TVP info

Komentarze

Komentarze