Są NOWE INFORMACJE ws. zdemolowania stacji benzynowej! Tego kobieta miała dopuścić się przed zdarzeniem…

W ostatnich dniach sporo uwagi dziennikarze w rodzimych mediach, ale również polscy internauci na portalach społecznościowych poświęcili wydarzeniom, do których doszło na jednej ze stacji benzynowych w Rymaniu (woj. zachodniopomorskie). Rozgłos ta sprawa zawdzięcza w dużej mierze nagraniu, które udostępniono w sieci. Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące sprawczyni całego zamieszania.

 

Niedawno informowaliśmy o wydarzeniach na stacji benzynowej w Rymaniu, gdzie kierująca pojazdem uderzyła w budynek stacji i zachowywała się w sposób niebezpieczny oraz chaotyczny siedząc za kierownicą samochodu. Wiele kontrowersji wzbudziła zarazem nerwowa interwencja dwóch funkcjonariuszy policji. Choć wielu ocenia postawę policjantów negatywnie, to jednak niektórzy (w tym również emerytowani funkcjonariusze) zwracają uwagę na to jak w takich sytuacjach sekundy mogą decydować o ludzkim życiu i jak trudniej realizuje się takie działania w porównaniu z tym jak łatwo o tym jest mówić.

 

ZOBACZ: Na Orlenie padły strzały! Wszystko przez kobietę, która wjechała samochodem w budynek stacji. Zobaczcie dramatyczne nagranie! [WIDEO]

 

Niedługo po całym zajściu, gdy rozpętała się dyskusja na temat zaistniałej sytuacji, media poinformowały, że jak wykazały badania- kobieta, która po zajściu na stacji sama zgłosiła się na policję nie była pod wpływem alkoholu. Z czasem jednak przekazano również, że znaleziona miała zostać przy niej marihuana, a dziś na łamach portalu Rmf24.pl poinformowano, że kolejne badania wykazały obecność narkotyków w organizmie kierującej wówczas pojazdem.

 

37-letnia Katarzyna A., o której mowa miała być w czasie zamieszania na stacji w Rymaniu pod wpływem marihuany oraz amfetaminy. Już wcześniej informowano, że według pracowników tamtejszej stacji Orlen kobieta zachowywała się w sposób irracjonalny i mówiła, że jest śledzona. Ona sama tłumaczyła się nerwami związanymi z kłótnią jaka według jej relacji wywiązała się pomiędzy nią a jej partnerem. Mężczyzna według medialnych doniesień najprawdopodobniej nie potwierdził tej wersji wydarzeń.

 

Prokurator złożył wniosek o zastosowanie wobec Katarzyny A. tymczasowego 3-miesięcznego aresztu, ponieważ mieszka ona w Holandii, a w Polsce nie ma stałego miejsca zamieszkania. 37-latce grozi pięć lat pozbawienia wolności.

 

 

Źródło: Rmf24.pl ; Polsat News ; TVP Info

Fot.: Pixabay

Komentarze

Komentarze