Złodziej napadł na bank, by potem zwrócić skradzioną gotówkę

Na gdańskim komisariacie doszło do niecodziennego zdarzenia. Mieszkaniec Gdańska zgłosił się na policje wraz ze swoim pełnomocnikiem, by przyznać się do napadu na bank.

 

Z końcem maja w Gdańsku doszło do napadu na bank przy ulicy Kartuskiej. Zamaskowany mężczyzna za pomocą noża sterroryzował pracownicę banku i ukradł kilka tysięcy złotych. Mimo, że w trakcie napadu złodziej miał zakrytą twarz to policjantom badającym monitoring miejski udało się ustalić, że ubrał on maskę dopiero przed wejściem do banku.

 

W związku z tym zdjęcia z wizerunkiem mężczyzny zostały opublikowane w regionalnych oraz krajowych mediach. On sam kilka dni później wraz z pełnomocnikiem zgłosił się na VIII komisariat policji w Gdańsku. Przyniósł również ze sobą narzędzie, którego użył podczas napadu, skradzione pieniądze oraz przyznał się do winy.

 

„Mężczyzna został zatrzymany do śledztwa w sprawie rozboju. Zostanie przesłuchany przez prokuratora. Wcześniej jego wizerunek został opublikowany w mediach” – powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Mariusz Chrzanowski.

 

W najbliższym czasie mężczyzna zostanie przesłuchany przez prokuratora. Za napad z niebezpiecznym narzędziem skazany może zostać na 12 lat więzienia.

 

Źródło: Bankier.pl

Foto: Flickr

Komentarze

Komentarze