Coraz więcej ofiar wybuchu w Bejrucie. Pojawiły się nowe informacje i nagrania (WIDEO +18)

We wtorek w bejruckim porcie doszło do potężnego wybuchu, który doprowadził do masowych zniszczeń oraz śmierci minimum stu osób. Siła eksplozji wyniosła 240 ton trotylu i była dziesięciokrotnie większa od tej, która jest w stanie wyzwolić się po detonacji „matki wszystkich bomb” – bomby GBU-43/ B MOAB używanej przez amerykańskich żołnierzy.

 

Wybuch, który miał miejsce w bejruckim porcie był tak potężny, że słyszano go nawet na Cyprze, który oddalony jest od Libanu o 200 km. Eksplozja wywołała fale sejsmiczną o sile 3,3 stopnia i doprowadziła do poważnych zniszczeń budynków znajdujących się w promieniu 1,6 km. Uszkodzona została nawet siedziba premiera kraju.

 

Jak podały libańskie władze przyczyną tragedii miały być prace spawalnicze na terenie składów, w których znajdowało się 2750 ton saletry amonowej. Tam według agencji AFP miało dojść do dwóch wybuchów. Najpierw mniejszego, który spowodował pożar, a później znacznie większego, który doprowadził do potężnych zniszczeń w mieście.

 

 

W wyniku eksplozji śmierć poniosło minimum sto osób, a ponad 4 tysiące jest rannych. Wielu ludzi zaginęło. Ich wizerunki publikowane są w mediach społecznościowych oraz telewizji. Szpitale są przepełnione. Brakuje tam krwi, a momentami również prądu. Wciąż spore grono osób uwięzione jest pod gruzami budynków.

 

 

 

 

Wybuch doprowadził do zniszczenia bejruckiego portu. Zdarzenie to może nieść ze sobą ogromne konsekwencje, gdyż w tym właśnie miejscu importowana była żywność nie tylko dla stolicy Libanu, ale również dla wielu części kraju. Wobec tego to bliskowschodnie państwo w najbliższym czasie może mieć ogromne problemy z dostarczaniem żywności ludziom. Liban obecnie na granicach lądowych otoczony jest działaniami wojennymi, co tym bardziej pogarsza jego położenie. Poza tym nie tak dawno jeszcze do tego kraju trafili syryjscy imigranci.

 

 

 

 

Źródło: Twitter, Reuters, Onet

Foto: You Tube/ Channel 4 News (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze