PILNE! To z nimi Lech zmierzy się w LE! Z kim zagrałaby Legia? Poznaliśmy grupy

Gra Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Europy mogła być dla wielu zaskoczeniem. Sporo fanów polskiej piłki mówi nawet o tym, że „Kolejorz” mknął jak burza przez kolejne etapy walki o udział w tym prestiżowym europejskim turnieju i zapewne nie dziwią takie określenia, kiedy zwrócimy na fakt, iż pierwszą bramkę w eliminacjach LE Lech Poznań stracił dopiero w dniu wczorajszym grając na wyjeździe przeciwko mistrzowi, a zarazem liderowi ligi belgijskiej, czyli Charleroi, które udało się pokonać piłkarzom Lecha 1:2 po dramatycznej końcówce meczu, który „Kolejorz” kończył w dziesięciu. Ten mecz to jednak już historia z happy endem, a głowy kibiców zaczynają pochłaniać przewidywania względem zmagań w rozlosowanych dziś grupach Ligi Europy.

 

Lech Poznań jest jedynym polskim klubem, który reprezentował będzie Polskę w europejskich pucharach. Nie wyklucza to jednak tego, że emocji nie będzie brakowało fanom sportu podczas oglądania zmagań Kolejorza w Lidze Europy w najbliższych miesiącach. Wątpliwości w tym względzie wielu osobom rozwiewają zapewne wspomnienia z czasów, kiedy Lech Poznań dzielnie walczył z takimi znanymi klubami europejskimi jak Juventus Turyn czy Manchester City.

 

W tym roku Lech Poznań znalazł się w czwartym koszyku przy okazji losowania i trafił na zespoły, z którymi możemy spodziewać się ciekawego widowiska.

 

Poznańska drużyna znalazła się w grupie D, w której znalazły się takie ekipy jak portugalska Benfica, Standard de Liege, a więc kolejny belgijski klub, który Kolejorz napotyka na swej drodze, a także szkocki Rangers Glasgow. Choć na tym etapie ciężko doszukiwać się słabych zespołów, to jednak zdecydowanie nie powinniśmy przekreślać szans Lecha na wyjście z grupy.

 

Karabach Agdam, który zdołał w dniu wczorajszym przy Łazienkowskiej wyeliminować Legię Warszawę pokonując ją na etapie pley-off 0-3 trafił do grupy I, w której zmierzy się z hiszpańskim Villarreal, izraelskim Maccabi Tel-Aviv oraz tureckim Sivassporem.

 

 

Źródło: UEFA.com ; Twitter/@EuropaLeague

Komentarze

Komentarze