To był makabryczny żart! Zadzwonił na 112 i…

Niesamowicie nieodpowiedzialne zachowanie. Mężczyzna zadzwonił na numer 112 i postanowił zrobić sobie żart. Problem w tym, że służbom ratunkowym wcale nie było do śmiechu.

Mężczyzna zawiadomił Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego o bójce, a także o myślach samobójczych. Okazało się jednak, że… nic takiego nie miało miejsca.

– Wyrokiem i grzywną zakończyła się sprawa w sądzie przeciwko 52-letniemu mieszkańcowi Inowrocławia. W dniu 12.08.2020 r., około godz. 20:40 mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i powiedział, że na ulicy Łokietka trwa potworna bójka między kilkudziesięcioma pseudokibicami. Poza tym zgłosił też, że ma myśli samobójcze – czytamy w komunikacie Policji.

Dyżurny wysłał na miejsce kilka patroli. Mundurowi ustalili, że wszystko jest fikcją, a mężczyzna po prostu żartował. Policjanci szybko dotarli do jego mieszkania.

Fot. Pixabay

Okazało się, że żartowniś był pijany. Trafił do policyjnego aresztu.

Sprawa była już rozpatrywana przez sąd. Sędzia uznał, że mężczyzna był winny celowego wprowadzenia w błąd Policji. Ukarano go karą grzywny.

Jest to przestroga dla innych potencjalnych żartownisi. Takie żarty zawsze mają bardzo poważne konsekwencje.

Warto wspomnieć  o innej sytuacji związanej z numerem 112. Na początku września policjanci prowadzili postępowanie w sprawie 49-latka z powiatu rypińskiego. Mężczyzna blokował numer alarmowy 112. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy. Funkcjonariusze przedstawili mężczyźnie trzy zarzuty blokowania numeru alarmowego. Od 1 stycznia do 9 czerwca oraz 4 i 10 lipca 49-latek zadzwonił na 112 ponad 100 razy i to zupełnie bez żadnego powodu.

Sąd Rejonowy w Rypinie skazał mężczyznę na miesiąc ograniczenia wolności.

Źródło: Policja

Fot. Pixabay

Komentarze

Komentarze