„Samobój” wicepremiera Gowina? „Rząd od początku nie planował zamykania stoków narciarskich”

W ostatnim czasie sporo kontrowersji i dyskusji wywołał temat obostrzeń wprowadzanych na czas sezonu zimowego. Pojawiły się bowiem w internecie oraz mediach wiadomości wskazujące na to, że zimą zamknięte mają zostać stoki narciarskie w ramach walki z rozprzestrzenianiem się słynnego już wirusa SARS-CoV-2. O takowych planach poinformował za pośrednictwem Twittera wicepremier Jarosław Gowin, który kilka dni później napisał, że jednak udało się wynegocjować zmianę decyzji i stoki pozostaną otwarte, choć funkcjonować mają w oparciu o zasady wynikające z reżimu sanitarnego. Jednakże według ustaleń osób z redakcji portalu Wirtualna Polska prawda była nieco inna.

 

Według Wojciecha Wybranowskiego z Wirtualnej Polski kolej rzeczy nie była taka na jaką wskazuje treść wpisów publikowanych przez ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina. Całe zamieszanie i nieporozumienia miały zdaniem redaktora WP wynikać wręcz z dziwnej politycznej gry realizowanej przez wicepremiera.

 

Jak podaje Wirtualna Polska, rząd od początku nie miał w planach zamknięcia stoków narciarskich, a jedynie ustalenie zasad reżimu sanitarnego na stacjach narciarskich. Zamieszanie i spekulacje pojawiły się natomiast po tym, gdy w świat poszła pogłoska o planach zamknięcia stoków. Wynikało to z wypowiedzi popełnionej przez Jarosława Gowina na antenie Polsatu. Zapowiedział on takowe ograniczenie dla narciarzy i właścicieli wyciągów mówiąc o tym w dniu, w którym premier Mateusz Morawiecki omawiał kolejne kroki podejmowane w ramach walki z epidemią.

 

W związku z takowymi ustaleniami, którymi podzielił się redaktor Wybranowski na łamach Wirtualnej Polski, w wątpliwość można poddać intencje Jarosława Gowina. Możliwe bowiem, że swoimi działaniami chciał on wykreować się na wybawcę branży narciarskiej w naszym kraju.

 

 

Źródło: Wirtualna Polska ; Twitter

Fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Komentarze