Bestia ze Wschodu stoczyła twardą walkę z Hańczą

Prawdziwa zima daje się we znaki szczególnie na Suwalszczyźnie. Temperatury w tych okolicach schodzą do ponad – 30 stopni Celsjusza. Wszystko za sprawą doskonale już znanej „Bestii ze Wschodu”. Wiele osób zastanawia się czy najgłębsze jezioro w Polsce da sobie radę z tak potężnymi mrozami. Wątpliwości rozwiewa dyrektor Suwalskiego Parku Krajobrazowego Teresa Świerubska. 

 

Hańcza jest najgłębszym jeziorem znajdującym się na terenie naszego kraju. Według niektórych źródeł jej głębokość wynosi aż 113 metrów. Nic dziwnego, że w ciągu roku odwiedza je bardzo wielu turystów oraz pobliskich mieszkańców. Większość wód w naszym kraju pokryta jest warstwami lodu, ale co z najgłębszym jeziorem w Polsce? Pracownicy Suwalskiego Parku Krajobrazowego, obserwują na bieżąco zmieniającą się naturę, według ich doniesień jezioro zamarzło jako ostatni akwen w Polsce.

 

 

Hańcza mimo tego, że pokryta jest lodem, to tylko w połowie. Jak wynika z danych podanych przez dyrektorkę Suwalskiego Parku Krajobrazowego Teresę Świerubską warstwa lodu pokrywa wyłącznie południową część jeziora. „Bestia ze Wschodu nie dała sobie rady z Hańczą. Jest ona zamarznięta od strony południowej, ale od północnej już nie. Poza tym lód jest cienki i nie zalecamy wchodzić na jezioro” – możemy przeczytać relację kobiety na portalu o2.pl

 

 

Temperatury na Suwalszczyźnie biją obecnie wszystkie możliwie rekordy. Nie odstrasza to jednak przybyszów, którzy często odwiedzają jezioro. Teresa Świerubska zwraca szczególną uwagę na niebezpieczne zachowania osób, jak na przykład łowienie ryb, które pomimo panujących warunków atmosferycznych nadal ma miejsce. Nad bezpieczeństwem mieszkańców panuje także miejscowa policja, która cały czas przypomina, że lód jest bardzo cienki i łatwo może się załamać.

 

Źródła:

o2.pl

Fot.: pixnio.com

Komentarze

Komentarze