Podjęto decyzję ws. śledztwa kardynała Stanisława Dziwisza

Szczególnie głośno wokół postaci kardynała Stanisława Dziwisza zrobiło się w momencie, kiedy jeden z europosłów oskarżył Dziwisza o obronę pedofilii w Kościele. Według jego oskarżeń kardynał nie zrobił nic, aby pomóc w rozwiązaniu śledztwa  i ukaraniu winowajców. Emocji dodał wypuszczony w listopadzie reportaż pt. „Don Stanislawo” .  Sprawa trafiła do prokuratury, która dziś wydała swoją opinię w tej sprawie. 

 

Prokuratura okręgowa w Krakowie po zapoznaniu się z dostępnymi materiałami dowodowymi oraz  po przesłuchaniu europosła podjęła decyzję, że nie rozpocznie śledztwa w sprawie kardynała Stanisława Dziwisza. Argumentują swój wybór między innymi tym, że według ich opinii Dziwisz nie utrudniał postępowania przygotowawczego oraz dobrze współpracował. Nie dostrzegają także, żadnych przepisów, które prawnie zostałyby złamane przez byłego metropolitę Krakowskiego.

 

 

W listopadzie pojawił się kontrowersyjny reportaż wyprodukowany przez Marcina Gutowskiego pod tytułem „Don Stanislawo”. Reporter przedstawił w nich krótkie urywki, które miałyby przemawiać za tym, że kardynał Stanisław Dziwisz czynnie uczestniczył w procesie zatajania nadużyć seksualnych w Kościele.

 

 

Stanisław Dziwisz wielokrotnie odniósł się do zarzutów oraz reportażu przygotowanego dla telewizji TVN24.”Już odrzuciłem w sposób najbardziej stanowczy insynuacje, które stały się szybko zniesławiającymi kalumniami.Ale ponieważ iskry spowodowane przez ten materiał przedostały się poza granice mojej umiłowanej ojczyzny, docierając także do Włoch i do Rzymu, pragnę odrzucić z równą stanowczością i z jeszcze większym oburzeniem złośliwe sugestie i zniesławiające oskarżenia” –  możemy przeczytać między innymi na portalu rmf24.pl

 

 

Po całym zajściu hierarcha postanowił wystosować specjalne oświadczenie dla Watykanu, w którym pisze o zarzucanych mu czynach i jego uczciwej posłudze. Nie przyznaje się także do łapczywego przyjmowania pieniędzy. „Nigdy, powtarzam – nigdy, nie przyjąłem pieniędzy w zamian za udział w mszach świętych; nigdy – podkreślam, nigdy nie dostałem pieniędzy, by ukrywać czyny czy fakty przeznaczone dla uwagi Ojca Świętego; nigdy i jeszcze raz nigdy nie wspierałem osób niegodnych w zamian za datki wpisane w jakąś perwersyjną logikę wymiany” – pisze Dziwisz.

 

Źródła:

rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Komentarze