29.7 C
Warszawa
poniedziałek, 15 lipca, 2024

Orban wygrywa i wymienia z kim musiał walczyć. Jedno nazwisko… To się w głowie nie mieści!

Zobacz koniecznie

Partia Fidesz premiera Viktora Orbana wraz z koalicjantami z KDNP zdecydowanie wygrała węgierskie wybory parlamentarne. O ile w tej sprawie nie ma zaskoczenia, to mocno zszokował główny zwycięzca. Mówiąc z kim musiał walczyć w trakcie kampanii wymienił… prezydenta Ukrainy!

Postawa Viktora Orbana wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę budzi w świecie silne emocje, a premier Węgier oskarżany jest o przyjmowanie postawy korzystnej dla Kremla. Odpiera on jednak takie zarzuty mówiąc, że w trwającej wojnie rosyjsko-ukraińskiej Węgry są po stronie Węgier. Najnowsza wypowiedź może jednak utrudnić utrzymywanie narracji o neutralności i graniu wyłącznie na własny, egoistycznie pojmowany interes narodowy.

Mówiąc o wielkim zwycięstwie, które ma być widoczne z księżyca, a na pewno z unijnej stolicy – Brukseli – premier Orban wymienił przeciwne wiatry, z którymi kierowany przez niego blok wyborczy musiał walczyć.

Do grona oczywistych i naturalnych w polityce przeciwników takich jak lewica w kraju i za granicą, ośrodki unijne czy kręgi związane z Sorosem Orban dodał jednak… prezydenta Ukrainy. Jak dodał, nigdy dotąd jego formacja nie miała tylu przeciwników na raz.

Wskazanie na Wołodymyra Zełenskiego jako przeciwnika budzi niesmak. Wszak prezydent Ukrainy nie ma łatwej sytuacji: od blisko 40 dni przebywa w atakowanym przez Rosjan mieście, a na jego życie czyhają zawodowi mordercy. Orban z pewnością o tym wie, a jednak zdecydował się publicznie wymienić Zełenskiego w gronie przeciwników. Można to – niestety – uznać za dowód małości premiera Węgier, który zmarnował okazję by milczeć i odgryzł się Zełenskiemu z powodu wywołania go do tablicy w związku z podejściem Budapesztu do wojny na Ukrainie. Już wcześniej Orban silił się na złośliwości komentując kompetencje Zełenskiego. Wtedy jednak premier Węgier wypadł komicznie, gdyż pokazując siebie jako prawnika mającego rzekomo lepszy ogląd sytuacji niż aktor-komik Zełenski zapomniał, że prezydent Ukrainy ukończył… takie same studia jak on.

Wymieniając sojuszników Orban wskazał na amerykańskich przyjaciół, Polaków, Włochów, Hiszpanów, Serbów, Słowaków i Austriaków. Mieli oni mu pomagać w ostatnich miesiącach. Z pewnością owo grono byłoby węższe gdyby premier Węgier mówił o ostatnich tygodniach, gdyż polski rząd zdecydował się na ochłodzenie relacji na linii Warszawa-Budapeszt.

Źródło: rmf24.pl

Zobacz więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze