Nagła śmierć polskiego aktora [FOTO]

Niestety w mediach i internecie pojawiły się kolejne smutne doniesienia dotyczące śmierci osoby znanej w świecie kultury na terenie naszego kraju. Tym razem zmarł człowiek, którego wielu znać może głównie z tego jak brzmiał jego głos.

 

Do śmierci w tym przypadku doszło w nagły sposób i dla wielu zapewne jest to smutne zaskoczenie. W wieku 48 lat na drugą stronę odszedł Mikołaj Klimek. Występował on w takich serialach jak m.in.: „M jak Miłość”, „Na Wspólnej”, „Na dobre i na złe”, „Miodowe Lata” czy „13 Posterunek”. Dla wielu jednak może być bardziej znany i rozpoznawalny przez swój głos, którego udzielał w ramach dubbingowania. Tego typu produkcje, w których jako aktor dubbingowy uczestniczył Mikołaj Klimek, wymienił w opublikowanym wpisie bliski znajomy zmarłego- Dariusz Kosmowski.

 

Dzisiaj, w wieku 48 lat, zmarła osoba wyjątkowo bliska mojemu sercu – Mikołaj Klimek. Jedni kojarzą go z roli narratora w „Pokemonach”, inni z bycia narratorem w „Grach małżeńskich”, jeszcze inniejsi z Mistrza Krokodyla w „Kung Fu Pandzie” albo Lorda Ozaia w serialu „Awatar: Legenda Aanga”. Miał też mały, ale bardzo przyjemny epizod choćby „13 posterunku”… I to niejedyne role, z których możecie go znać

– napisał Dariusz Kosmowski.

 

Do śmierci Mikołaja Klimka doszło w czasie jego przejażdżki na rowerze. Jak podał portal krknews.pl, przyczyną zgonu był prawdopodobnie zawał serca, bądź udar mózgu.

 

 

 

 

Źródło: o2.pl ; krknews.pl ; Facebook/Dariusz Kosmowski

Fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Komentarze