„W PO wpadli w popłoch”. Politycy obawiają się, że skończą podobnie, jak Sławomir Nowak

Jak poinformował „Wprost” sprawa Sławomira Nowaka dogłębnie wstrząsnęła politykami Platformy Obywatelskiej.

 

Sławomir Nowak 20 lipca pod zarzutem prania pieniędzy, korupcji oraz kierowania grupą przestępczą został zatrzymany przez CBA. Po jego aresztowaniu prokuratura bardzo szybko przedstawiła mu długą listę zarzutów, jakie są wobec niego kierowane.

 

Były polityk Platformy Obywatelskiej miał przyjmować korzyści osobiste oraz materialne w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie. Podczas tego procederu miał również dopuszczać „prania” pieniędzy, co miało przysporzyć mu korzyści majątkowe w wysokości 1 300 000 zł.

 

„Z obszernego materiału dowodowego wynika, że Sławomir N., jako szef ukraińskiej państwowej agencji drogowej Ukrawtodor żądał udzielania mu korzyści majątkowych i osobistych w zamian za decyzje o przyznawaniu prywatnym firmom zleceń w zakresie zamówień publicznych. Decyzje dotyczyły m.in. kontraktów na budowę i remonty dróg na Ukrainie oraz nadzoru nad realizacją już zawartych umów.” – napisano w komunikacie prokuratury.

 

Były minister za rządów Platformy Obywatelskiej miał też rejestrować na Cyprze oraz w Polsce spółki, na które były przekazywane pieniądze od firm zdobywających zlecenia od Ukrawtodoru.

 

„Kontrahenci Ukrawtodoru dokonywali wpłat na rzecz kontrolowanych przez Sławomira N. spółek m.in. pod pozorem zapłaty za usługi consultingowe, które w rzeczywistości nie były wykonywane, a także pod pozorem zwiększenia kapitału zakładowego tych spółek. Wpłacane środki następnie były rozdysponowane przez Sławomira N.” – można wyczytać w oświadczeniu.

 

Jak poinformował jeden z polityków opozycji tygodnik „Wprost” z powodu zatrzymania Nowaka w Platformie Obywatelskiej wybuchła panika. „W PO wpadli w popłoch. Tam jest poczucie zbiorowego zagrożenia, bo kto im zagwarantuje, że nie będą następni. Nawet jak nie mają nic na sumieniu, to myślą, że może i tak coś się na nich znajdzie.” – powiedział polityk opozycji.

 

Według niego PO będzie teraz rozgrywać grę, w której z jednej strony nie będzie przyznawać się do swojego byłego ministra, a z drugiej będzie przekonywać, iż został on aresztowany przez PiS z politycznych pobudek.

 

Źródło: Wprost

Foto: Twitter/ @BlogerPisarz

Komentarze

Komentarze