Znany na całym świecie aktor miał koronawirusa!

Jak wiadomo od wielu miesięcy cały świat walczy z epidemia koronawirusa, która postępuje i wiele krajów wciąż nie może sobie z nią poradzić i mimo, iż spora część państw zrezygnowała z niektórych obostrzen powrót do normalności może jeszcze potrwać.

Być może nawet zima nastąpi druga fala groźnego wirusa. Tej informacji jednak chyba nikt się nie spodziewał.

Ostatnio rzecznik znanego na całym świecie aktora wyjawił, że aktor chorował na koronawirusa. Mowa tutaj m.in. o Melu Gibsonie.

Gibson trafił do szpitala w kwietniu. Był leczony podawany lekiem Remdesivir. Gdy tylko wyzdrowial był badany jeszcze kilka razy. Na szczęście wszystko było w porządku.

Jak się okazuje pomimo wyzdrowienia Gibson wykształciły się u niego antyciala.

 

Przypomnijmy, że w Stanach Zjednoczonych nie jest teraz najlepiej, a liczba zakażeń rośnie.

W stanie Kalifornia podczas jednej doby odnotowano ponad 12 tysięcy nowych przypadków koronawirusa. W tym stanie od czasu panowania epidemii śmierć poniosło ponad 8 tysięcy osób.

 

Na razie nic nie wskazuje na to, że świat powróci do pełnej normalności.

 

Jesteście zaskoczeni wyznaniem rzecznika prasowego Mela Gibsona?

 

Źródła: alaluna.pl

Foto: archiwum

Komentarze

Komentarze