Gafa Donalda Tuska. Najpierw zaatakował rząd potem musiał przepraszać

W związku z masowymi protestami na Białorusi Donald Tusk postanowił zabrać głos za pomocą Twittera atakując równocześnie polski rząd. Za swoje oskarżenia musiał on bardzo szybko przeprosić.

 

Od kilku dni na Białorusi trwają masowe protesty. Spowodowane są one wynikami wyborów prezydenckich, które wygrał Aleksandr Łukaszenka. Demonstranci uważają, iż wyniki były sfałszowane.

 

Głos w sprawie napiętej sytuacji na Białorusi postanawia zabierać obecnie wielu polityków, ekspertów oraz dziennikarzy. Wśród nich nie brakło także byłego premiera Polski – Donalda Tuska. W swoim wpisie na Twitterze zaatakował on obecny polski rząd. „Polski rząd powinien domagać się natychmiastowego zwołania Rady Europejskiej. Wsparcie Białorusinów to zarówno moralny obowiązek jak i polska racja stanu. Na co czekacie?!” – napisał Donald Tusk.

 

 

Niecałe 20 minut później były polski premier przepraszał za napisane słowa. „Premier Morawiecki złożył już wniosek o zwołanie Rady. Umknęło to mojej uwadze, za co przepraszam. Liczę na skuteczność akcji premiera” – przyznał przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.

 

 

Foto: You Tube/ polsatnews.pl (zrzut ekranu)

Komentarze

Komentarze