Poseł Kukiz’15 miał „kuriozalne zachcianki”? Intrygujące doniesienia w mediach

W ostatnich dniach media i osoby śledzące wydarzenia polityczne w naszym kraju poświęcały uwagę m.in. kwestii rozpadu koalicji zawartej swego czasu pomiędzy Polskim Stronnictwem Ludowym a Kukiz’15 oraz temu jaka polityczna przyszłość czeka Pawła Kukiza i innych posłów współpracujących z nim. Tymczasem portal Interia.pl przekazał dość interesujące zapewne dla wielu informacje na temat jednego z bardziej znanych polityków należących do ruchu Pawła Kukiza.

 

Stanisław Tyszka, o którym mowa w tym przypadku, podobnie jak inni politycy tworzący ruch Kukiz’15 deklarował, że jest antysystemowcem. Swego czasu publicznie wyrażał również też poparcie dla pomysłu dotyczącego obniżenia pensji dla parlamentarzystów. Jednakże słowa polityków PSL-u, które przytacza portal Interia.pl mogą świadczyć też o innych cechach tego przedstawiciela środowiska Kukiz’15.

 

My walczyliśmy od początku tej kadencji z nieuzasadnionymi przywilejami władzy. Ja zostałem za to nawet wyrzucony z Zespołu ds. Socjalnych dla Posłów. Niewiele osób wie, że taki zespół istnieje

— mówił swego czasu Stanisław Tyszka. Słowa te padły podczas jednego z wywiadów radiowych w 2018 roku.

 

Jak podano na łamach Interia.pl, rozmówcy dziennikarza tego portalu należący do PSL-Koalicji Polskiej opowiadać mają jednak o tym czego zażyczyć miał sobie wicemarszałek Tyszka i jak korzystał z przywilejów przysługujących mu ze względu na mandat poselski, a także przynależność do klubu parlamentarnego.

 

To chyba jedyny przewodniczący komisji sejmowej, którzy zażądał kierowcy i samochodu na wyłączność. Dość kuriozalna prośba, bo z takich aut korzystają politycy zajmujący stanowiska w klubie. Teraz nie będzie jeździł klubowym samochodem, ani szefował komisji 

– stwierdzić miał jeden z cytowanych przez Interię polityków PSL-u.

 

Jak czytamy, Interia.pl zwróciła się również do rzecznika Polskiego Stronnictwa Ludowego z prośbą o komentarz w tej sprawie.

 

W czwartkowym porządku obrad przewidziano zmianę przewodniczącego Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Z regulaminu Sejmu jasno wynika, że takie stanowisko może piastować przedstawiciel klubu, a nie koła

— tłumaczył Miłosz Motyka i potwierdzić miał zdaniem dziennikarzy Interii, że Stanisław Tyszka rzeczywiście korzystał ze służbowego samochodu z puli klubu Koalicji Polskiej.

 

Zdaniem rzecznika PSL-u wicemarszałek i bliski współpracownik Pawła Kukiza miał dość często zdaniem rzecznika PSL-u korzystać z sejmowego samochodu.

 

Jesteśmy partią, która nie przywiązuje się do takich spraw, więc zaaprobowaliśmy prośbę posła. Nikt nie robił z tego tytułu kłopotów, wyszliśmy naprzeciw jego wielkiemu oczekiwaniu. Widocznie częsta jazda sprawia mu przyjemność 

– powiedział cytowany przez Interię Miłosz Motyka.

 

 

 

Źródło: Interia.pl

Fot.: YouTube/Polskie Radio (zrzut ekranu)

 

Komentarze

Komentarze