Śmierć „najszybszego człowieka” w historii świata

Świat obiegła smutna wiadomość. W wieku 97 lat odszedł jeden z amerykańskich pilotów, który jako pierwszy przekroczył barierę dźwięku podczas lotu samolotem. Dzięki temu zdobył zaszczytny tytuł najszybszego człowieka w historii ludzkości. 

 

Chuck Yeager zapisał się na zawsze w historii światowego lotnictwa. Jako pierwsza osoba na ziemi  przekroczył barierę dźwięku przy wykorzystaniu samolotu. Miało to miejsce w 1947 roku. Informacja o tym wydarzeniu zdobyła rozgłos rok później. Historią słynnego pilota błyskawicznie zainteresowało się wiele osób, a o jego „nieziemskich” wyczynach powstało kilka dzieł kultury. Historia Yeager’a została opisana w książce oraz pojawiła się w filmie, który nosi tytuł „Pierwszy lot w kosmos”.

 

Historia legendy przestworzy rozpoczęła się już za młodych lat pilota. W 1941 roku wstąpił on do sił powietrznych. Był wtedy bardzo młody, ponieważ miał zaledwie 18 lat. Jego wyczyny w czasie II wojny światowej niewątpliwie budzą ogromny podziw. Wziął on wówczas udział w 64 misjach. Zestrzelił on w tamtym czasie 13 nazistowskich samolotów.

 

 

Pierwszą osobą, która poinformowała wszystkich o śmierci pilota była jego żona, która zamieściła wzruszający wpis na Twitterze zmarłego bohatera. Kobieta jest wzruszona tym jak wspaniałe życie miał jej mąż i z przytoczonego wpisu możemy wywnioskować jak bardzo kocha swojego męża. Podkreśla, że jego postać oraz szereg pięknych wartości mężczyzny zostanie w sercach wielu na zawsze.

 

Ogromny smutek ogarnął rzeszę osób, które z wielkim sentymentem i podziwem będą wspominać utalentowanego pilota. Zaraz po wypłynięciu do sieci smutnej informacji, grono osób zgodnie nazwała Chucka Yeager’a niekwestionowanym bohaterem i prawdziwą legendą. Głos zabrał także przyjaciel zmarłego John Nicoletti: „Po tym, jak przełamał barierę dźwięku, wszyscy mamy teraz pozwolenie na przełamywanie barier’ – podsumowuje.

 

Źródła:

o2.pl

Foto.: wp-content

 

 

 

Komentarze

Komentarze