Władze partii podjęły decyzję. Znana posłanka traci stanowisko w jej strukturach

Tego typu zmiany wewnątrz poszczególnych ugrupowań politycznych w Polsce oraz utraty stanowisk w partyjnych strukturach mogą budzić spore zainteresowanie, a nawet emocje wśród sympatyków danej partii, a także osób interesujących się polityką i śledzących poczynania poszczególnych polityków.

 

Tym razem cały temat dotyczy sytuacji w strukturach Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Swoje stanowisko decyzją zarządu partii utraciła bowiem znana polityk Anna Maria Żukowska, która stosunkowo często reprezentowała swoje ugrupowanie, wypowiadając się zarówno w mediach, jak i na portalach społecznościowych w imieniu swojej partii, pełniąc obowiązki rzeczniczki prasowej. O utraceniu przez nią tej funkcji miało się dyskutować wśród działaczy SLD już od jakiegoś czasu. O całej sprawie pisze portal Interia.pl.

 

Dyskusja nad odwołaniem z tego stanowiska Anny Marii Żukowskiej miała wiązać się z tym na jakie kwestie nacisk kładła przy okazji publicznego zabierania głosu jako przedstawicielka partii. Jak podaje Interia.pl, nie jest to więc temat nowy, a dymisja tej posłanki wisiała wewnątrz partii na włosku już od pewnego czasu.

 

Zdaniem Interii, jeden z polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej miał stwierdzić, że chodzi o sprawy kulturowe i jej odwołanie wiąże się m.in. z nadmiernym promowaniem LGBT przez dotychczasową rzeczniczkę. Według medialnych przecieków, partyjnym kolegom nie podobało się to, że w ich opinii posłanka zbyt mało zwracała uwagę na kwestie dotyczące przykładowo tematów związanych z prawami pracowniczymi na tle tego ile czasu poświęcała tematom związanym ze środowiskiem LGBT.

 

Dodatkowo do rozwinięcia się całej sytuacji przyczynić miała się też dotycząca szczepionek wypowiedź Anny Marii Żukowskiej, którą popełniła ona na antenie stacji Polsat News. Stwierdzić ona miała wówczas, że jej zdaniem szczepienia powinny być obowiązkowe.

 

To pretekst, bo całe biuro nie funkcjonowało jak należy. Może teraz się to zmieni

– stwierdzić miał jednak jeden z polityków, którego słowa przytacza portal Interia.pl.

 

 

 

Źródło: Interia.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Komentarze