20 C
Warszawa
środa, 19 czerwca, 2024

Incydent w Białym Domu. Pies Bidena pogryzł agenta ochrony

Zobacz koniecznie

Psy nowo wybranego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena zostały niedawno odesłane z Białego Domu, ponieważ jedno ze zwierząt… ugryzło  jednego z ochroniarzy.

 

Głowa państwa wraz ze swoją żoną Jill zamieszkali w rezydencji stosunkowo niedawno. Zabrali ze sobą również dwa psy rasy owczarek niemiecki: Majora oraz Champa. Jak podają amerykańskie media, pierwszy z nich był agresywny w stosunku do pracowników administracji prezydenckiej. Według doniesień, czworonóg donośnie warczał i skakał na nich, niepokojąc ich.

 

ZOBACZ TEŻ: 1300 Holendrów bawiło się na dyskotece w czasie lockdownu. [WIDEO]

 

Postanowienie o zawróceniu zwierząt do domu rodzinnego pary prezydenckiej w Wilmington (stan Delaware) miało zapaść zaraz po tym, jak jeden z psów pogryzł agenta służby angażującej się w ochronę wpływowych polityków Stanów Zjednoczonych, a także ich rodzin. Joe Biden oraz jego małżonka przygarnęli Majora w 2018 roku. W dniu adopcji miał on 3 lata. Warto zaznaczyć, że stał się on pierwszym psem ze schroniska, zamieszkałym w Białym Domu.

 

Jill Biden, pierwsza dama, podczas jednego z wywiadów powiedziała, że dąży do tego, aby przyzwyczaić psy do nowego miejsca. Jak twierdziła, zwierzęta nie jeździły wcześniej windą.

Koncentrowałam się na tym, by uspokoić nasze psy i zapanować nad nimi

– tłumaczyła żona prezydenta USA.

 

ZOBACZ TEŻ: Mateusz Morawiecki z okazji Dnia Kobiet złożył nietypowe życzenia

 

W siedzibie amerykańskich prezydentów od dawnych lat można było spotkać zwierzę domowe, jednak Donald Trump jako pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych od ponad stulecia, nie posiadał swojego własnego czworonoga. W trakcie zgromadzenia w Teksasie w 2019 roku wyjaśniał, że „czułby się trochę fałszywie”, kiedy zwierzę spacerowałoby po murawie przed Białym Domem. Oprócz tego nie miał on czasu na opiekę nad psem.

 

Źródło: dorzeczy.pl

Fot.: Pixabay

Zobacz więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze