Strzały i zbiorowy popłoch! Tak Węgrzy odpierają falę migrantów [WIDEO]

Problem masowego napływu nielegalnych imigrantów do Europy nie jest tematem numer jeden w tym roku, jednak nadal jest to kwestia, która może powodować spore kłopoty na naszym kontynencie. W ostatnich dniach, dyskusja na ten temat rozgorzała na nowo we Włoszech, gdy wielu migrantów zostało po raz kolejny przetransportowanych na włoskie wybrzeże, a wśród nich zidentyfikowano osoby zarażone koronawirusem. W tej sytuacji warto przypomnieć, że to Polska i Węgry były państwami, które sprzeciwiły się stanowczo „przymusowej relokacji uchodźców”.

 

Wielu polityków europejskich w ostatnich miesiącach stało się bardziej przychylnych wobec postawy przyjętej wówczas przez władze w Warszawie i Budapeszcie. Niestety, można obawiać się, iż pomimo zamachów terrorystycznych dokonywanych przez zradykalizowanych migrantów oraz statystyk ukazujących jak duże niebezpieczeństwo stanowi często przestępczość w rejonach osiedli zamieszkiwanych przez ludzi ze środowiska arabskich mniejszości, to jednak domniemywać można ciągły brak na ten temat słusznej refleksji polityków Platformy Obywatelskiej, którzy chcieli zgodzić się na przyjęcie fali imigrantów z Bliskiego Wschodu również w naszym kraju.

 

W temacie masowego napływu migrantów z Bliskiego Wschodu, sporo emocji wywołało również nagranie zarejestrowane w styczniu w rejonie przejścia granicznego pomiędzy Węgrami a Serbią w Röszke/Horgoš. Próbowała tam wówczas przedrzeć się na stronę węgierską grupa około 60 osób. Spotkało się to jednak ze sprawną reakcją węgierskiej straży granicznej. Funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, które wywołały popłoch i grupową ucieczkę migrantów.

 

W wyniku zarejestrowanego zajścia, na szczęście nikt nie został ranny. Węgierskie służby zatrzymały wówczas cztery osoby, które nie wróciły na serbską stronę, a policja w Serbii zatrzymała 37 ludzi za próbę nielegalnego przekroczenia granicy.

 

 

 

Źródło: Tvp.info ; Twitter/@visegrad24

 

Komentarze

Komentarze