Hołownia drwi z Budki. „Cóż ja biedniuteńki mam zrobić?”

Podczas jednej z rozmów Szymona Hołowni z dziennikarką z „Super Expressu”doszło do ironicznego komentarza polityka dotyczącego Borysa Budki, który obecnie pełni funkcję przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

 

 

Kilka tygodni temu przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka poruszył temat formacji „Koalicja 276”. Jak zaznacza Hołownia Budka miał odzywać się do niego związku z tą kwestią. Podczas jednego z wywiadów, dziennikarska postanowiła dopytać Hołownię o rozwój wydarzeń. Sam Hołownia potwierdził, że sprawa nie ruszyła do przodu puentując to ironicznym komentarzem: „Nie pisze… nie dzwoni… no i cóż ja biedniuteńki mam zrobić?”.

 

 

ZOBACZ TAKŻE: PILNE! W kopalni Mysłowice-Wesoła doszło do tragedii. Trwa akcja ratunkowa

 

 

W dalszej częsci rozmowy Hołownia poruszył temat swoich planów, zdradzając szczegóły swoich relacji z Borysem Budką. „A mówiąc poważnie, zajmuję się budową swojego ruchu, a nie tym, czy zadzwoni do mnie Borys Budka. Dostajemy od nich jakieś materiały, ale nie prowadzimy żadnych rozmów (…) nie ma planów wspólnego pójścia do wyborów. Nie ma, bo o tym nie rozmawiamy, to są wszystko wydarzenia medialne” – informuje portal o2.pl.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:  Donald Tusk pogrążony w żałobie

 

 

Prezes „Polska 2050” odniósł się także do ideii związanych z utworzeniem nowego rządu. „Ważne jest to, jak poukładać scenę polityczną, żeby możliwe było zwycięstwo z PiS. Scenariusz o blokowaniu list musi być przez każdego rozważany, ale nie wierzę, że ono nastąpi jeśli PO będzie hegemonem, bo ten układ już ćwiczyliśmy wielokrotnie i on się zawsze kończy przegraną, mimo pełnej mobilizacji po tej stronie. Karty trzeba rozdać na nowo i my w tym weźmiemy aktywny udział” – czytamy w dalszej części artykułu na stronie o2.pl.

 

 

Źródła:

o2.pl.

Foto.: Wikimedia.Commons.org

 

Komentarze

Komentarze